Glowa boli, ale musi przestac, bo za jakies 2 godzinki jade po Sandre na przystanek, biedna, spedzi ponad godzine w autobusie do Stoku, ale oplaci sie, zrobie jej pyszny obiadek, bedziemy palic az nam pluce wyleca, pod wieczor przyjdzie wiecej ludzi do Mamusi, wiec bedzie wesolo. Ciesze sie, ze w koncu sie spotkamy.
Jest dobrze
A 9 kwietnia zapraszam wszystkich na moje urodzinki!!